Wiedza Ochrania, Ignorancja Naraża !


Wstęp (strona 2)


         Narodziny dziecka stanowią bardzo wzniosłą chwilę w życiu każdych rodziców, kochamy je i chcemy je chronić tak bardzo jak to tylko możliwe. Pierwsze zagrożenia które mogą pojawić się zaraz na początku każdego noworodka na tym świecie stanowi w głównej mierze poleganie i ufanie swoim rodzicom, na których spada odpowiedzialność za przyjście na świat swojego potomka. Tymi zagrożeniami może być brak odpowiedniej wiedzy rodziców którzy najczęściej ulegają innym i im ufają sami nie sprawdzając informacji. Taką właśnie informację postaram się przedstawić tym artykułem, i mam nadzieję że spowoduje on przynajmniej zastanowienie przed podjęciem jakichkolwiek działań ze strony rodziców.

W końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną chorobą, na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć odpowiedzialność za nasz system odpornościowy, próbujemy rozwiązać każdy problem, wstrzykując szczepionkę. Drażnimy przez to nasze ciało, czyniąc z siebie coraz bardziej chory i zagrożony gatunek. W ten sposób stajemy się chodzącymi "bombami zegarowymi". [1]
Dr Block

Co wiemy na temat szczepień ?
Jakie to może mieć konsekwencje ?
Dlaczego są szczepienia obowiązkowe, dlaczego państwo (rząd) podejmuje decyzje za nas.
Dlaczego rząd nakazuje szczepienia ?
Czemu wierzymy że są dobre ?
Co one mogą powodować ?
Dlaczego nie dochodzimy prawdy, tylko ślepo słuchamy i wierzymy lekarzom?
Ile razy lekarz może się mylić ?
Ile razy robimy na przekór zaleceniom lekarza ?

Pytań można by wymieniać całe mnóstwo, jedno jest pewne, to Ty jako rodzic bierzesz pełną odpowiedzialność za sprowadzenie dziecka na świat, za jego wychowanie oraz za jego zdrowie, które chyba jest najważniejsze.

Sami wywołujemy choroby i sami zmierzamy w kierunku masowych zachorowań na raka oraz do uszkodzeń mózgu poprzez używanie szczepionek. [1]
Prof. Leon Grigorski.

       Ta publikacja ma na celu "rzucenie światła" na popularne szczepionki którymi szczepimy nasze dzieci, a tak naprawdę nie posiadamy większej wiedzy w tej dziedzinie, ta strona ma pomóc w uświadomienie sobie faktu zagrożenia jakie niesie ze sobą szczepionka.

Swego czasu władze medyczne w Australii orzekły:

Mamy zaufanie do zagranicznych badań, ponieważ nie dysponujemy pieniędzmi na tego typu działania. Jeśli chodzi o Australię, ufamy, że szczepienia są dla nas korzystne. Nasz stan oraz Ministerstwo Zdrowia nie są w stanie opracować polityki pozyskiwania informacji. Nie przeprowadzamy również dogłębnych badań i nie kolekcjonujemy bieżących statystyk. W dalszym ciągu wychodzimy z założenia, że państwo zagraniczne robią to w odpowiedni sposób, nawet jeśli wzrastają jakiekolwiek obawy czy też wątpliwości. ([1] str. 7-8)

Władze te zaufały zagranicznym badaniom, być może z USA. Z kolei władzom swoim zaufały ludzie tegoż państwa. Zapewne istnieje możliwość że Polskie władze ufają zagranicznym badaniom sami nie dotykając tego tematu, ponieważ zbyt dużo kosztują ? Pieniądze wbrew pozorom odgrywają bardzo ważną rolę, mogą również dyktować sprawy zdrowotne.

Dlaczego ufamy szczepieniom?

Szczepienia ochronne przeciwko powszechnym dziecięcym chorobom zakaźnym: dyfterytowi, tężcowi, polio (choroba Heinego-Medina), odrze, śwince i różyczce były najbardziej efektywną akcją nowoczesnej medycyny w redukowaniu epidemii zachorowań i śmiertelności.
"Podstawy chorób zakaźnych", Mandell&Ralph
[...] Szczepienia zapobiegły wielkiej liczbie cierpień i uratowały więcej ludzkich istnień niż jakakolwiek inna medyczna interwencja w tym kraju.


Żeby zweryfikować te twierdzenia, wystarczy tylko sprawdzić oficjalne dane statystyczne, które odzwierciedlają spadek śmiertelności spowodowanej chorobami zakaźnymi w ciągu ostatnich stu lat i porównać je z równie oficjalnie głoszonymi sloganami. [1] O tym dalej...

Dlaczego ufamy w slogany głoszone wszędzie gdzie tylko się da ?

Pneumokoki

Co to są pneumokoki ?
Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae) to powszechnie występujące bakterie chorobotwórcze, mogące atakować różne narządy człowieka. Zwykle występują w jamie nosowej i gardle dzieci i zdrowych dorosłych. Szczególnie u małych dzieci bardzo łatwo dochodzi do zasiedlenia (nosicielstwa) śluzówki nosa i gardła pneumokokami, ponieważ dzieci mają niedojrzały układ odpornościowy i nie produkują wystarczającej ilości przeciwciał odpornościowych przeciw temu typowi bakterii.
Źródło: forum.gazeta.pl

Są to bakterie powszechnie występujące, które mogą ale wcale nie muszą atakować narządów człowieka. Uważam że oczywistym jest to że u małego dziecko łatwo osiedlają się nie tylko te bakterie. Kiedy układ odpornościowy dziecka zauważy takie bakterie, podejmuje z nim "walkę". Walka ta polega na tym aby wykształcić w trakcie tego procesu przeciwciała. Jeśli podamy szczepionkę, spowoduje ona osłabienie samego systemu odpornościowego. Oto relacje ludzi kiedy zaszczepili swoje dzieci szczepionką przeciw pneumokokom:

Półtora tygodnia temu zaszczepiłam Julię pneumo 23. W piątek Julia zaczęła
kaszleć i dostała kataru, bez podwyższonej temperatury. Kontaktu z dziećmi
nie ma, bo jeszcze nie chodzi do przedszkola. Nikt z rodziny nie jest chory.
W niedzielę wszystko prawie ustąpiło. Podałam tylko syrop przeciwkaszlowy i
homeopatyczne kropelki. Czy to może być rakacja poszczepienna? Po takim
czasie? Co o tym myślicie? W ulotce nic nie piszą o takich objawach.
pozdrawiam
Ewa


[...] Pierwsza przemiana, jaka zaszła w moim przekonaniu, nastąpiła w dziesięć lat po ukończeniu studiów, kiedy zaobserwowałem, że rutynowe szczepienie i uodparnianie wywoływało chorobę u dzieci i mogło nawet prowadzić do śmierci. [...]
Dr Archie Kalokerinos

[..] profesor medycyny Gordon Stewart, wypowiadał się na temat zagrożeń, jakie niesie szczepionka przeciwko kokluszowi. Pomijając fakt, że stopień niepowodzenia szacowano na około 30 - 50 proc., profesor Stewart ostrzegał przed reakcjami jakie może wywołać to szczepienie, tj. przed uszkodzeniem mózgu i śmiercią. [1]

Dalsze wypowiedzi:

Bardzo Ci współczuję i trzyma kciuki za Twojego synka. Nie rozumiem tylko jak
to możliwe, że dziecko zaszczepione na pneumokoki nadal na nie choruje??? To po
co szczepić, skoro to nic nie daje??? Jaki jest sens takiej szczepionki...


***

Przede wszystkim witam serdecznie wszystkie mamusie:)Takiego bakcyla(jak w
tytule) ma moja 19miesięczna córeczka w nosie.Często ma okropny ropny
katar,który wlecze się tygodniami:(ręce opadają.Obecnie stosujemy
polivaccinum do nosa.Chciałabym jednak zaszczepić ją na te wstrętne
pneumokoki,koszt jest starsznie wysoki.Waham się czy zaszczepić ją teraz 2
dawkami,czy poczekać do sierpnia jak skończy 2 lata i wówczas jedną.Z jednej
strony poczekałabym bo poliwaccina też jest szczepionką,może trzeba poczekać
i zobaczyć jaki będzie efekt,z drugiej strony strasznie się boję.Doradzcie
dziewczyny...


W przypadku dzieci ryzyko szczepień jest o wiele większe niż ewentualne korzyści z niego płynące. [1]
Dr Carlton Fredericks

***

Miłe Panie
Dajecie sie wkręcić w kampanię, która ma na celu wywołanie paniki i wzrost
sprzedaży szczepionki. Nie dajcie się zwariować!

***

Jestem mama 7-mio miesiecznego HUBERCIKA,ktory jest nosicielem STREPTOCOCUS
PNEUMONIAE i mam zalecenie pediatry aby zaszczepic synka PREVENAREM.
Prevenar kosztuje we WROCŁAWIU od 320zl do
380zl !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szczepionki są odpowiedzialne za epidemię Autyzmu i Alergii

Szczepionki to jedna z największych pomyłek medycyny. Inaczej postrzegalibyście ich działanie, gdybyście odczuli skutki uboczne na własnej skórze. Mam dziecko z autyzmem, które rozwijało się super do czasu kiedy zaszczepiłam je szczepionką MMR i ACT hib. Całkowity regres i zaburzenia układu pokarmowego. Badania (nie w Polsce) wykazały zatrucie metalami ciężkimi (właśnie rtęcią) i wirusy. Coraz więcej badań wykazuje wpływ szczepień na pojawienie się autyzmu i alergii.(już jedno dziecko na 150 w USA ma autyzm, w Polsce nie ma statystyk, ale pewnie podobnie). Co ciekawe wśró Amiszów, którzy nie szczpią swoich dzieci autyzm w ogóle nie wystęouje. Badania nad wpływem szczepionek na autyzm są ukrywane przez rządy i koncerny farmaceutyczne. Szczepcie się naiwniaczki, trujcie się i dorabiajcie koncerny farmacutyczne.
~mama synka z autyzmem, 17.04.2007 10:15
Źródło: wiadomosci.onet.pl

***
Medycyna Szczepienia związane z autyzmem


Naukowcy z Wydziału Biologii i Biotechnologii z Utah State University w Logan (USA) odkryli silny związek pomiędzy stosowaniem szczepionki MMR (skojarzonej przeciwko śwince, odrze i różyczce) i reakcją immunologiczną, którą podejrzewa się o związek z autyzmem. Badania nad związkiem szczepień MMR i autyzmem prowadzone są od wielu lat.

Zespół, któremu przewodniczy dr Vijendra Singh przebadał próbki krwi 125 autystycznych dzieci oraz 92 zdrowych. Badacze stwierdzili znaczne podniesienie poziomu przeciwciał przeciw składnikom szczepionki MMR u dzieci autystycznych. W 60 proc. Próbek krwi od dzieci autystycznych wykryli oni nietypowe przeciwciała skierowane przeciwko hemaglutyninie odrowej, podczas gdy nie było ich we krwi dzieci zdrowych. Naukowcy wykazali również, ze 90 proc. Próbek krwi pobranych od dzieci autystycznych, które zawierały przeciwciała przeciwko składnikowi odrowemu szczepionki MMR, zawierało również autoprzeciwciała skierowane przeciwko podstawowemu białku mieliny (MBP, myelin basic protein). Przeciwciała te, według badaczy, uszkadzają mózg poprzez wiązanie do podstawowego białka mieliny (MBP), substancji otaczającej włókna nerwowe.

Jak uważa dr Singh, ta reakcja autoimmunologiczna może być podstawowym patomechanizmem autyzmu. Według "The Independent", zaobserwowany spadek liczby szczepień szczepionka MMR, jaki miał miejsce od grudnia do marca, ma związek z lekiem przed powikłaniami szczepień szczepionka MMR. Według organizacji Jabs (Justice, Awarness and Basic Support) działającej w Wielkiej Brytanii, rodzice obecnie maja do wyboru albo tylko skojarzoną szczepionkę MMR, albo nic. Organizacja ta stara się wywierać nacisk, aby służba zdrowia udostępniała pojedyncze szczepionki, a nie tylko skojarzone. - Al, Nowy Jork"

Źródło: naszdziennik.pl
Szczepionka może wywoływać chorobę, na którą rzekomo szczepimy dziecko, które to następnie może zarażać inne dzieci.
Szczepionka nie jest refundowana. To naprawdę duży zysk dla firm farmaceutycznych.

Fragmenty z książki:
[1] "Szczepienia - niebezpiecznie ukrywane fakty" - Ian Sinclair, wydawnictwo: www.jut.pl





Odwiedzających: © Paweł kwiecień/maj 2007 r.